niedziela, 27 grudnia 2015
Hejka naklejka ^^ na Święta ostałam od chrzestnej 2 książki, które już od dawna chciałam. Tytuły to: "Siedem dni" - około 250 stron i "Misia rządzi" - 171 stron. Siedem dni - jest to książka, którą przeczytałam w chyba 4 godziny (łał) a "Misia rządzi" w... 3? Nie wiem jak to możliwe, ale chcę wam trochę o nich opowiedzieć. "Siedem dni"- książka mówi o nękaniu w szkole. Kez i Marnie myślą, że są lepsze, bo ładniejsze i znęcają się nad Jess psychicznie i fizycznie. Różne sytuacje są pokazane z perspektywy Jess i Kez. "Misia rządzi" - po prostu przepiszę tył książki: Misia to czternastolatka, która uważa, że umie "rozgryzać" ludzi i manipulować nimi. Okłamuje wszystkich wokoło - swoich bliskich, znajomych, nawet chłopaka, który ją kocha. Dla niej to oczywiste, że nie da się żyć mówiąc tylko prawdę. Kłamstwo rządzi! I Misia rządzi. No, może nie zawsze... Bardziej podobała mi się pierwsza książka. Była ciekawsza. Te dwie książki przeczytałam w 2 dni (co się ze mną dzieje). Moją piosenką, którą teraz słucham jest: Nils Van Zandt feat Mayra Veronica - Party Crasher. Tak jak zwykle eskowy hit. Dzisiaj byłam na Ślęży (taka góra :/) z mamą, szwagrem, tatem i siostrzeńcem. Było tak fajnieeeeeee... Szliśmy żółtym szlakiem, wracaliśmy niebieskim i z niebieskiego przenieśliśmy się na żółty. Niebieski jest okropny i niebezpieczny... Już więcej nim nie pójdę. Najlepszy jest żółty zdecydowanie! Ale długi ten post... Lece zrobić coś pożytecznego (XD ta już lece). PaPaTkI #Adminka Julia
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz